
Współcześnie bliny podaje się w różny porach roku i okolicznościach. W przeszłości były podawane też w specjalnych sytuacjach. Dziś dziwnym byłby zwyczaj podawana matce noworodka gryczanego placka, jak to wynika z rosyjskiej tradycji. Jeszcze dziwniejsze, czego chyba się nie robi ale nie jestem pewien, gdyż w Rosji nic nie jest pewne, byłoby podawanie placków noworodkowi. Ile mógłby zjeść od razu po przejściu na tę strone świata? Powitany blinem z łososiem czułby się dużo lepiej. Ale to też oznacza urodzenie się w Rosji; co jest zdecydowanie złym wyborem strony świata.
Przepisów na bliny jest wiele. Podstawą jest mąka gryczana i drożdże ale też czasami śmietana. W zależności od ilości mąki gryczanej bliny będą miały inną szybkość twardnienia. Im więcej tym szybsza szybkość. By temu zapobiec należy podawać je ciepłe. A to wszystko za sprawą glutenu, którego w tym wypadku będzie mniej im więcej będzie mąki gryczanej. Trochę to skomplikowane, jak na takie małe placki. Warto zapamiętać, żeby podawać ciepłe.
Nie warto zaczynać dywagacji na temat glutenu lub jego braku. Na to przyjdzie jeszcze pora.Wracając do blinów, to posiadają one także znaczenia symboliczne. Są spożywane na ostatki. Podczas tańca i przy stole. Być może jako zagryzka. Znalazłyby miejsce i u nas, gdzie ostatki kojarzą się z tańcem.
By przygotować 12 blinów:
- 100 g mąki pszennej,
- 100 g mąki gryczanej,
- 200 ml ciepłego mleka,
- 2 jajka najlepiej w temperaturze pokojowej,
- pół łyżeczki suchych drożdży,
- szczypta soli.
1. Wymieszać mąkę, drożdże i sól i jajka.
2. Dodawać stopniowo ciepłe mleko mieszając.
3. Ciasto powinno mieć gęstą konsystencję.
4. Odstawić na ok. 30 minut w ciepłe miejsce, albo do czasu aż ciasto podwoi swoją objętość.
5. Nakładać na rozgrzaną patelnię placuszki o średnicy 8 cm. Smażyć z obu stron.
6. Dekorować wędzoną rybą, serem, śmietaną.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz