Sos do tego makaronu nie jest identyczny z tym, który jadłem. Chciałbym, żeby ktoś stwierdził, że jest lepszy. Ten jest bardziej limonkowy i śmietanowy, i z chrupką ciecierzycą.
Ciecierzyca, którą jemy, jest pospolita jak Rzecz, w której żyjemy. Związek ten powinien skłonić do częstszego spożywania tych bobków. Jedzenie ciecierzycy nie jest jeszcze tak pospolite jak mogłoby się wydawać. Może i dobrze, bo jest uzależniające.
- pół puszki tuńczyka w kawałkach,
- pół puszki ciecierzycy, albo ok 100 g suchej - odmoczonej przez noc i ugotowanej przez 10 minut,
- mała śmietanka 30%,
- fensi makarony - tutaj Tortiglioni - takie penne tylko spiralne,
- sok z połowy limonki,
- łyżka masła i łyżka mąki - na bazę sosu,
- świeża natka pietruszki,
- kilka oliwek,
- tymianek, sól, pieprz.
1. Ugotować makarony z odrobiną oliwy lub oleju jak przykazano w instrukcji do nich, z czasomierzem, co do minuty.
2. Gdy makarony będą się gotować, w małym rondelku roztopić masło, a gdy skończy bąbelkować wrzucić łyżkę mąki. Gdy zrobi się pasta, wlać sok z limonki - rozmieszać, a potem wlać śmietankę, dodać szczyptę suszonego tymianku i doprowadzić do wrzenia, mieszając, by sos dobrze się wymieszał.
3. Wrzucić tuńczyka do sosu.
4. Zlać makarony. Albo wrzucić je do sosu i dobrze wymieszać, albo zrobić to na talerzu. Ale przecież wiecie co robić.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz