W Sylwestra chciałbyś pić piwo i jeść czipsy? Zajadać się czekoladkami i pić coca - kolę, czekając aż nadejdzie twoje noworoczne postanowienie wykorzystanie karnetu na siłownię, który masz zamiar dopiero kupić? Od marca, albo i później.
A może by tak? hmmm? może to niegłupi pomysł by zjeść wątróbkę w sylwestra i lekko wkroczyć w nowy rok?
Nie będzie tak pięknie. Wątróbka zejdzie przy pierwszych trzech kieliszków wódki. Oby tylko doczekać północy, wątróbka na pewno nie doczeka.
Oczywiście nie dlatego, że będzie jej mało. Bo zrobicie więcej niż moje poglądowe 5 wykałaczek. I być może zjecie wszystko. Zrobiłem więcej ale 5 wydawało mi się adekwatną liczbą. Może 15 było by lepsze. W końcu idzie 2015 rok a 2014 mamy w końcu.
Moi drodzy i moje drogie, oszczędzajcie swoje wątroby, nie można ich uzupełnić cudzymi, np. kurczęcymi lub wołowymi, są tak unikatowe i unikalne jak wy i nie można być obojętnym na niebezpieczeństwo utraty własnej wątroby. Cudzej też nie.
Nadchodzi szalona noc. Życzę udanej zabawy, stronienia od petard i fajerwerków, no i wielu nowych smaków w nowym roku.
Wyjdzie około 20 patyczków do szaszłyków przeciętych na pół:
- 150 g wątróbki kurczaczkowej,
- 3 plasterki pomarańczy,
- sos: sok z połówki cytryny, 4 łyżki wody, 2 łyżeczki cukru - lub więcej, 10 g masła i 10 g mąki, szczypta suszonej mięty,
- chlebek pokrojony w kwadraty 1 cm x 1 cm,
- dowolny ser pleśniowy, oprócz ostrych
1. Wątróbkę przepłucz i osusz ręcznikiem papierowym. Pokrój ją na mniejsze kawałki, które będą mieściły się na chlebku. Smaż z obu stron ok 1 - 2, by była lekko różowa w środku.
2. Sos: w rondelku rozpuść masło, dodaj mąkę i zrób pastę. Dodaj sok z cytryny, wodę i cukier. Rozmieszaj dokładnie i doprowadź do wrzenia i odpowiedniej konsystencji. Pod koniec dodaj miętę.
3. Układać jak koreczki, bestialsko przebić szpikulcem. Polać delikatnie sosem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz