-->

wtorek, 12 sierpnia 2014

Źółta frittata - omlet ojca hipisa


Wspominałem w poprzednim poście o wystawie w Muzeum Narodowym w Krakowie poświęconej Stanleyowi Kubrickowi. Jednym z najbardziej znanych Hollywoodzkich horrorów jest Lśnienie, który to film widział każdy kto ma oczy i nie zamyka ich w przerażających momentach, święcie przekonany, że z telewizora nic złego nie może wyjść. Wystarczy wspomnieć Ring, żeby wiedzieć że jest w błędzie. Lśnienie jest studium psychozy ale opowiada też historię o ojcu w kryzysie który ma mieć tragiczne konsekwencje. Kryzys twórczy potrafi zabić. Siekierą, tasakiem lub innymi przyrządami kuchennymi, np. niewinnym termometrem.


Zwiększająca się presja, narastanie grozy w filmie była doskonale wyczuwalna. Odczuwam podobną presje, jak szybkowar Hawkins wraz ze zwiększającą się liczbą wejść. Nie mam jeszcze kryzysu twórczego. Statystycznie ktoś wchodzi, widzę zwiększający się numer odwiedzin i czuję się jak w szpitalu.  Codziennie też jestem bliżej matematyki ćwicząc odejmowanie w działaniu, o ile więcej odwiedzin mam od wczoraj. Jako że jest matematyka jest królową nauk, w tym kontakcie czuję się jak błazen tuż przed na uroczystą kolacją z lwami i aligatorami, skazany za słabą sztuczkę opowiedziana w obecności władcy.

Zmysły mogą się przydać w przygotowaniu Frittaty. Jeśli zapach jajek nie rzuca posiadaczem zmysłów po ścianach to droga do jedzenia jest wolna. Zanim o jajkach, więcej o samej Frittacie.

Frittata

Do dziś byłem przeświadczony, że Frittata jest niezgrabnym określeniem ojca, który uczynił się wolnym od skrajnego przestrzegania obyczajów i społecznych wzorców. Został wyzwolonym hipisem lub zbuntowanym punkowcem. Jednak sprawy na ogół przybierają inny kierunek. Najpierw jest wyzwolonym lub zbuntowanym, potem w czasie szybkiego przyjęcia zaimka Ojciec i dojrzewania w rodzinnej beczce staje się coraz bardziej zniewolony. Trwa to jednak tylko do czasu aż dzieci staną się umiarkowanie samodzielne. Później, jak w sinusoidzie, szybko przychodzi upragniona wolność. 

Słowo to tłumaczone z włoskiego oznacza omlet. Na pierwszy rzut oka i ucha wszystko jest w porządku, jednak fritto znaczy smażony a tata to niańka, opiekunka do dzieci. Zastanawiam się czy chodzi o smażoną niańkę czy danie serwowane dzieciom przez ich opiekunki. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Musiałbym zapytać włoskiej niańki. 
Polska nazwa omlet pochodzi zaś od francuskiego omelette, które z kolei jest wariacją nad łacińskim słowem lamella, które oznaczało cienką membranę. W toku przyspieszonej żarem patelni językowej ewolucji przekształciło się w dzisiejszego omleta, odpowiadającego oczywiście wyglądem cienkiej membranie, czy ostrzu noża. Frittata nie jest zwykłym omletem, który znam z czasów wyjątkowych niedzielnych poranków kiedy Tata przejmował trud wychowania synów przez serwowanie im puszystych omletów. Tamte były raczej cienkie i zazwyczaj z dżemem. 
Frittata jest daniem, które można poczynić bez chodzenia do sklepu, chyba że nie ma jajek albo lodówka służy tylko do przechowywania musztardy i zapomnianych resztek dżemu porzeczkowego. Resztkowa frittata może być tak samo dobra jak ta z orzeszkami piniowymi i kalmarami.
Jest wystarczająco prosta aby mogło je zrobić dziecko swojej niańce. Musi tylko sięgać do kurków palnika, w przeciwnym wypadku może trzymane na rękach tylko spoglądać z góry. Moja frittata jest resztkowa, a że nie zostały mi kalmary a por i makaron to akompaniują im:
  • 6 jajek,
  • por,
  • cukinia,
  • pół puszki białej fasoli,
  • ugotowany makaron w rozsądnej ilości,
  • oliwkę albo dwie,
  • kawałki dowolnego sera 
  • 2 łyżki masła,
  • sól, pieprz, oregano, bazylię i inne pyszności.

Składniki trzeba dostosować do wielkości patelni, najlepiej takiej którą można wkładać do piekarnika, czyli te z plastikową i drewnianą rączką muszą zostać w szafce. Jednak nie wszystko jest stracone. Będąc posiadaczem jednej z wymienionych wyżej patelni nie należy kupować takiej z odpinaną rączką w sklepie z patelniami, tylko wyjątkowo odkręcić śrubokrętem.


1. Na patelni rozgrzać masło aż zacznie furczeć, uciszyć furczenie wrzucając cienko pokrojonego pora. Razem z rozpoczęciem smażenia pora rozpalić w piekarniku ustawiając go na 180 stopni i tylko górne grzanie.
2. Cukinia powinna dołączyć do pora chwilę po momencie zarumienienia się pora. Smażyć mieszając aby cukinia równo zmiękła. Dodać fasolę i makaron.
3. W międzyczasie roztrzepać jajka w oddzielnej misce ( można dolać trochę mleka ), dodać zioła, sól, pieprz, miłość.
4. Najlepiej zwiększyć ciepełko i wlać jajka na patelnię.  Spód musi się ściąć i lekko przypiec żeby Frittata odeszła od patelni, bez łez i kłótni. Przed włożeniem do piekarnika zetrzeć lub pokroić ser i położyć na wierzch.
5. Włożyć do piekarnika z górną grzałką na 15-20 minut. 
6. Nie zapomnieć wyjąć, w innym wypadku zamiast Frittaty żółtej będzie czarna - Frittata nera.


fritatta fritata omlet hiszpanski


Ostatnie 4 dni spędziłem z częścią rodziny. Spożyła ta część swoją część Frittaty. Sam nie potrafię stwierdzić czy coś jest wystarczająco smaczne, bo jako ojciec moich potraw kocham je mimo tego,  że muszę je zjeść. Rodzina nie pluła i nie widziałem, żeby wyrzucali ukradkiem, co jest dobrym znakiem, bo to już się zdarzało.